Archiwum 11 listopada 2002


lis 11 2002 muzyka zachodnia jednaj jest do bani
Komentarze: 2

z soboty na niedziele bylismy w takiej chalupie, drewnianej dosc starej, nad jeziorem w lesie ok 50 km od wilna - wujek ja kupil kilka lat temu i jeszcz jest.  smiesznie wyglada bo ktos kawalek ganku i troch jeszcze  w kolo na dole  pomalowal kiedys farba olejna . wiec jak skansen nie wyglada. w srodku tez. o dziwo nawet tam jets prad. ale mijsce w jakim sie znajduje - bajka -- jezioro tak czyste na 3 metry pod woda widac jeszcze dno i roslinki, znajduje sie w lesie, z asfaltu trzeba jechac 10 km lasem , ktos nie wie gdzie skrecic i jak dalej jechac, nie trafi na 100% . las gesty jak dzungla, nawet teraz jesienia, poruszanie sie poza wycietymi drogami jest prawie nie mozliwe,, to jest chyba jeden z koncow swiata..
coraz mniej potrafie sie bawic przy zachodniej muzyce. w wilnie ciagalam wczoraj i dzis swojego milego tylko po klubach gdzie graja cos rosyjskiego . Nie ma coi sie oszukiwac ale litewska muzyka raczkuje ,za maly kraj zeby cos tutaj orginalnego stworzyc. spodobal mi sie jeden rock - club w wilnie, prowadzony przez rosjan .. jeden z wlascicieli twierdzi ze zna Aleksandra Balunowa z grupy Король и Шут ,ale moze tylko sciemnial ..
niedwno odprowadzilam mojego kochanego na autobus do wawy i bedzie jechal  przez bialorus. ale chyba sobie poradzi.  Musze zostac w wilnie jeszcze kilka dni. sezon przed swiateczny sie zaczyna, to mimo wszystko zniwa w jakis sposob..
  

karoline17 : :